Róża nie obchodziła karnawału w przedszkolu, ponieważ nie ma tu takiego zwyczaju, ale za to miała swoje pierwsze prawdziwe Walentynki. Kilka dni przed czternastym lutego dostaliśmy instrukcję o tym, że w ten serduszkowy dzień mamy przynieść 10 kartek podpisanych imieniem naszego dziecka. Poproszono nas również o symboliczną wpłatę do wspólnej… Read more »
The last two months have passed in a heartbeat. From Thanksgiving to New Year’s, with Christmas and my birthday in between, Christmas guests, Christmas break at Rose’s preschool, my parents’ visit, visits to the doctors, and house cleaning. Evenings are quite busy too, because we are taking advantage of my… Read more »
Dwa ostatnie miesiące minęły mi w mgnieniu oka. Święta, moje urodziny, Nowy Rok, goście świąteczni, przerwa świąteczna w przedszkolu Róży, wizyta moich Rodziców, wizyty u lekarzy, porządki. Wieczory też mamy dość zajęte, ponieważ korzystamy z obecności mojej mamy i nadrabiamy zaległości kinowe. Odkrywamy nowe knajpki, cieszymy się odzyskaną chwilowo swobodą. W… Read more »
Americans love Thanksgiving. When I was first in the US, it was easy to feel that it was a very special time. For my American non-Catholic husband, Thanksgiving is a much more important holiday than Christmas. This was my fourth Thanksgiving holiday in the USA, I have already celebrated this… Read more »
Amerykanie uwielbiają Święto Dziękczynienia. Kiedy po raz pierwszy spędzałam je w Stanach, łatwo było poczuć, że to bardzo szczególny czas. Dla mojego amerykańskiego, niekatolickiego męża Thanksgiving jest dużo ważniejszym świętem, niż Boże Narodzenie. To było już moje czwarte Święto Dziękczynienia w USA. Wcześniej dwa razy obchodziłam to święto w Polsce. Raz zabrałam Deana… Read more »
Ah, it’s so pretty! – an American visitor yelled by the Sleeping Beauty Castle. Here are my memories of our short trip to the land of eternal childhood, Disneyland. Before leaving, we were wondering if we weren’t crazy to take our small children to such a crowded place, which that… Read more »
Ah, it’s so pretty!– taki zachwyt usłyszałam od zwiedzającej Amerykanki pod Zamkiem Śpiącej Królewny. Zapraszam na wspomnienia z naszego krótkiego wypadu do krainy wiecznego dzieciństwa, Disneylandu. Przed wyjazdem mieliśmy obawy, czy nie zwariowaliśmy, że zabieramy małe dzieci w takie tłoczne miejsce, którego jeszcze nie są w stanie docenić. Przez pierwszych… Read more »
Wow! The summer is over! Our summer has been very busy – travels – Rose and Dean went to Oregon to see the eclipse (sun plays peek- a- boo), home improvements – a new fence in the backyard – and daily duties. Most importantly: Rose has started a wonderful preschool (in… Read more »
Wow! To już koniec lata! Letnie miesiące upłynęły nam bardzo pracowicie. Róża z Deanem wybrali sie do Oregonu na zaćmienie słońca (sun plays peek-a- boo), roboty w domu (mamy nowy płot w ogródku), codzienne obowiązki. I przede wszystkim Róża zaczęła chodzić do przedszkola, z którego jestesmy wszyscy bardzo zadowoleni. W USA… Read more »
“Hi Helena, unfortunately, I will not be able to come today. I am so sorry, I know that Rose wanted to go the park today,” my otherwise wonderful babysitter texted me couple of days ago, which means an afternoon alone with my two little ones. Seems scary, but I can neither run away nor lock… Read more »